Myślę że to będzie super zabawa. Co miesiąc nowy, mały projekt na drutach.
Myślę że sobie poradzę.
Szczegóły na blogu https://otulove.pl/blog
Tak wygląda moja czapka styczniowa. Włóczka z odzysku,druty nr 4,5.
Wzór na czapkę myślę że wykorzystam jeszcze nieraz.
Dziękuję Kamilo .
Czapka powstała do kompletu, jeszcze w tamtym roku zrobiłam szalik- strzałkę.
Wzór znalazłam gdzieś w sieci, trochę sama kombinowałam jak ją zrobić. Udało się.
Zdjęcia zrobione na szybko telefonem...
pozdrawiam
12 sukienek w1 rok
- decu
- włóczka
- uwolnij tkaniny
- Wydmuszki .pisanki
- druty
- recykling
- decoupage
- Papavero
- pisanki
- szydełko
- jajka
- postanowienia noworoczne
- gęsie
- lakier Flugger
- szycie
- wianki
- decu bombki
- gwiazdki
- zdjęcia
- YarnArt
- chusta strzałka
- czapka
- farba akrylowa
- farba kredowa
- kwiaty. cukier różany
- masa solna
- materiał
- morze
- otulove
- stroiki świąteczne
- styropian
- szydełko Boże Narodzenie
- wykrój
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 stycznia 2019
czwartek, 21 stycznia 2016
Druty i postanowienie noworoczne
Skończyłam poszewkę na poduszkę na drutach. Uff trwało to trochę. Włóczka z odzysku czyli jak to u mnie często- recykling.
Najpierw leżał sobie taki długi szal ...
Zszyty szydełkiem tak sobie leżał samotnie....
Lepiej jednak w towarzystwie...
W jeden wieczór zrobiłam czapkę, włóczka z e-dziewiarki, niestety zapodziała się banderola, druty nr5.
Nauczyłam się robić takie słoneczko, zawsze myślałam że to wymaga wyższej matematyki. Internet to potęga! Pomaga dziewiarkom i nie tylko!
Moje nie pisane postanowienie noworoczne nr1 to nauka szycia na maszynie. Podstawy mam ale praktyka czyni mistrza.
Wymyśliłam sobie moją osobistą akcję
12 sukienek w 1 rok
Myślę że dam radę uszyć co miesiąc sukienkę, materiały mam zalegające w szafie więc do dzieła. Pierwsza już się szyje.
Jeżeli ktoś ma ochotę to proszę się dołączyć, a to banerek wykonany przez moją córkę
Podobną akcję prowadzi Jola z bloga http://www.szyciebezmetki.com.
pozdrawiam
Najpierw leżał sobie taki długi szal ...
Zszyty szydełkiem tak sobie leżał samotnie....
Lepiej jednak w towarzystwie...
W jeden wieczór zrobiłam czapkę, włóczka z e-dziewiarki, niestety zapodziała się banderola, druty nr5.
Nauczyłam się robić takie słoneczko, zawsze myślałam że to wymaga wyższej matematyki. Internet to potęga! Pomaga dziewiarkom i nie tylko!
Moje nie pisane postanowienie noworoczne nr1 to nauka szycia na maszynie. Podstawy mam ale praktyka czyni mistrza.
Wymyśliłam sobie moją osobistą akcję
12 sukienek w 1 rok
Myślę że dam radę uszyć co miesiąc sukienkę, materiały mam zalegające w szafie więc do dzieła. Pierwsza już się szyje.
Jeżeli ktoś ma ochotę to proszę się dołączyć, a to banerek wykonany przez moją córkę
Podobną akcję prowadzi Jola z bloga http://www.szyciebezmetki.com.
pozdrawiam
wtorek, 29 grudnia 2015
Na zimowy czas- włóczkowy komplet
Skończyłam komplet zimowy, włóczka YarnArt 100% wełny,druty nr 4 i 7.
Z 3 motków włóczki udało mi się zrobić 2 czapki i chustę. Dlaczego 2 czapki ? jedna zrobiona na cieńszych drutach ma być na duże mrozy :-))
Byłam zdziwiona gdy w czasie moczenia wyrobów przed blokowaniem włóczka puściła kolor. Hmm, ciekawe czy podczas kolejnego prania woda będzie niebieska jak zupa Bridget Jones.
pozdrawiam serdecznie
Z 3 motków włóczki udało mi się zrobić 2 czapki i chustę. Dlaczego 2 czapki ? jedna zrobiona na cieńszych drutach ma być na duże mrozy :-))
Byłam zdziwiona gdy w czasie moczenia wyrobów przed blokowaniem włóczka puściła kolor. Hmm, ciekawe czy podczas kolejnego prania woda będzie niebieska jak zupa Bridget Jones.
pozdrawiam serdecznie
środa, 25 listopada 2015
Kolejna poppy i włóczkowe poszewki
Na drutach kolejna czapka poppy, fajnie się robi, fajnie się w niej czuję. Włóczka z odzysku, druty nr 3.5.
Włóczka pozyskana ze starego swetra, zostało mi jej trochę więc myślę że zrobię jeszcze ze dwie poszewki.
pozdrawiam
Książka optymistyczna, z ciekawymi przemyśleniami bohaterki. Filmu nie oglądałam, wolę najpierw przeczytać książkę i zobaczyć ją oczami wyobrazni.
W ramach oczyszczania schowków z włóczek zrobiłam poszewki na poduszki. Robótka szybka, łatwa i przyjemna bo druty grube i wzory proste.
pozdrawiam
środa, 18 listopada 2015
Czytam, szydełkuję i cieszę się
Fajny cykl czytelniczy zorganizowany przez Maknetę http://www.makneta.com/p/czytelnia.html
Czyli wspólne dzierganie i czytanie. Wypożyczyłam w bibliotece " Jaglany detoks" Marka Zaręby.
Jestem w trakcie studiowania tej książki, podoba mi się holistyczny program odnowy proponowany przez autora. Wiem z własnego doświadczenia że jagła pomaga na bóle stawowe.
Nie tylko czytam tą książkę ale próbuję też przepisy. Na pierwszy ogień zupa dyniowa, inna niż ta którą do tej pory robiłam.
Autor książki prowadzi również bloga. http://gotujzdrowo.com/
Na razie zagłębiam się w instrukcję.
pozdrawiam
Czyli wspólne dzierganie i czytanie. Wypożyczyłam w bibliotece " Jaglany detoks" Marka Zaręby.
Jestem w trakcie studiowania tej książki, podoba mi się holistyczny program odnowy proponowany przez autora. Wiem z własnego doświadczenia że jagła pomaga na bóle stawowe.
Nie tylko czytam tą książkę ale próbuję też przepisy. Na pierwszy ogień zupa dyniowa, inna niż ta którą do tej pory robiłam.
Autor książki prowadzi również bloga. http://gotujzdrowo.com/
Na drutach czapka Poppy z włóczki YarnArt Magic.
Jeżeli świeci słonko chwytam szydełko i powstają śnieżynki, postanowiłam że wyrobię całą szpuleczkę kordonka i wtedy pokarzę moje szafirowe niebo.
Mam nadzieję że widać różnicę w jakości zdjęć :-)) Mam nowy aparat fotograficzny o taki :
Zdjęcie pożyczone z http://www.canon.pl
Na razie zagłębiam się w instrukcję.
pozdrawiam
środa, 28 października 2015
Wspólne dzierganie i czytanie i ślubne pudełko na koperty
Jest pięknie na dworze, cudowne kolory liści, niebieskie niebo, ja na zwolnieniu lekarskim,dużo czasu.....
Postanowiłam wziąć udział w fajnej akcji u Maknety. Muszę przyznać że jednoczesne dzierganie i czytanie jest trochę kłopotliwe ale że robótka w miarę prosta to daję radę.
Czytam "Wspomnienia w kolorze sepii" Anny.J. Szepielak. Akcja dzieje się jednocześnie w dwóch wątkach,historycznym i współczesnym. Refleksja jaka nasunęła mi się podczas czytania tej książki jest taka że tak mało wiemy o swoich przodkach.Nie mam tu na myśli faktów że tak powiem życiorysowych... Chodzi mi o uczucia, marzenia, wspomnienia np. dziadków. Niestety już tego nie naprawię....
A na drutach chusta z włóczki YarnArt Magic. Jeden moteczek już wyrobiony.
Miło mi było wykonać na zamówienie pudełko na koperty. Zamawiająca widziała takie pudło na ślubie mojej córki. Pojemnik solidny, wytrzyma wiele wypchanych kopert ;-)))
pozdrawiam
Postanowiłam wziąć udział w fajnej akcji u Maknety. Muszę przyznać że jednoczesne dzierganie i czytanie jest trochę kłopotliwe ale że robótka w miarę prosta to daję radę.
Czytam "Wspomnienia w kolorze sepii" Anny.J. Szepielak. Akcja dzieje się jednocześnie w dwóch wątkach,historycznym i współczesnym. Refleksja jaka nasunęła mi się podczas czytania tej książki jest taka że tak mało wiemy o swoich przodkach.Nie mam tu na myśli faktów że tak powiem życiorysowych... Chodzi mi o uczucia, marzenia, wspomnienia np. dziadków. Niestety już tego nie naprawię....
A na drutach chusta z włóczki YarnArt Magic. Jeden moteczek już wyrobiony.
Miło mi było wykonać na zamówienie pudełko na koperty. Zamawiająca widziała takie pudło na ślubie mojej córki. Pojemnik solidny, wytrzyma wiele wypchanych kopert ;-)))
pozdrawiam
środa, 14 stycznia 2015
Postanowienie noworoczne
Jedno z kilku postanowień noworocznych to recykling. Mam zamiar przetwarzać, dawać nowe życie przedmiotom, nie zaśmiecać naszej Ziemi.
Na pierwszy ogień poszedł obrus plamoodporny ale nie żelazkoodporny :-) Uszyłam z niego podkładki na stół, nic wielkiego ale mam pamiątkę po babci 96 letniej od której dostałam ten obrus.
W ramach recyklingu przerobiłam też szalik na czapkę, wzór własny, włóczka nie znana.
Warkocz na głowie znajduje się nad lewym uchem i fajnie to wygląda.Nie posiadam zdjęcia czapki na mnie, wszystkie są w zepsutym aparacie....
pozdrawiam
Na pierwszy ogień poszedł obrus plamoodporny ale nie żelazkoodporny :-) Uszyłam z niego podkładki na stół, nic wielkiego ale mam pamiątkę po babci 96 letniej od której dostałam ten obrus.
W ramach recyklingu przerobiłam też szalik na czapkę, wzór własny, włóczka nie znana.
Warkocz na głowie znajduje się nad lewym uchem i fajnie to wygląda.Nie posiadam zdjęcia czapki na mnie, wszystkie są w zepsutym aparacie....
pozdrawiam
sobota, 6 grudnia 2014
Czapka i szal
Z fajnej, kolorowej włóczki zrobiłam czapkę na drutach dla mojej studentki. Zdjęcia autorstwa obdarowanej.
To zdjęcie uwielbiam.
Od znajomej dostałam kilka motków moherku jeleniogórskiego. Myślę że mają co najmniej kilkanaście lat. Obawiam się że włosek może się sypać....
Szal wykonałam na drutach nr 7. potrzebowałam na niego półtora motka, czyli tyle ile miałam. Wzór prosty, ze starej książeczki .
Szal wyszedł duży, ok 150 cm. Myślę że nie zmarznę w nim.
pozdrawiam
To zdjęcie uwielbiam.
Od znajomej dostałam kilka motków moherku jeleniogórskiego. Myślę że mają co najmniej kilkanaście lat. Obawiam się że włosek może się sypać....
Szal wykonałam na drutach nr 7. potrzebowałam na niego półtora motka, czyli tyle ile miałam. Wzór prosty, ze starej książeczki .
Szal wyszedł duży, ok 150 cm. Myślę że nie zmarznę w nim.
pozdrawiam
niedziela, 30 listopada 2014
Czapka nr 2 i radosne oczekiwanie
Wykonałam czapkę na drutach z włóczki wygranej kiedyś w candy http://asjaknits.blogspot.com/2013/10/jedwabne-candy.html .
W poprzednim wcieleniu czapka była szaliczkiem ale na moje potrzeby zmarżluchowe okazał się on za mało grzewczy. Czapka natomiast sprawuje się dobrze nawet przy dzisiejszych -6stopniach C.
Kolor najbardziej zbliżony na zdjęciu nr 1.
Dzisiaj pierwsza niedziela Adwentu , czas radosnego oczekiwania, czas koloru fioletowego.
Wykonałam prosty świecznik adwentowy. Podstawa to witki brzozowe, kilka szyszek, gwiazdki solno-piernikowe. U mnie dominuje w tym roku kolor srebrny.
Zapaliłam pierwszą świeczkę która symbolizuje pokój.
Życzę wszystkim pięknego czasu Oczekiwania na Dzieciątko Boże, miłych wzruszeń, dobroci , życzliwości na co dzień i obecności Boga wśród nas.
pozdrawiam
W poprzednim wcieleniu czapka była szaliczkiem ale na moje potrzeby zmarżluchowe okazał się on za mało grzewczy. Czapka natomiast sprawuje się dobrze nawet przy dzisiejszych -6stopniach C.
Kolor najbardziej zbliżony na zdjęciu nr 1.
Dzisiaj pierwsza niedziela Adwentu , czas radosnego oczekiwania, czas koloru fioletowego.
Wykonałam prosty świecznik adwentowy. Podstawa to witki brzozowe, kilka szyszek, gwiazdki solno-piernikowe. U mnie dominuje w tym roku kolor srebrny.
Zapaliłam pierwszą świeczkę która symbolizuje pokój.
Gwiazdka to szczególny prezent z 2005 roku, wyhaftowany przez moją młodszą córkę (dziś studentkę)
Życzę wszystkim pięknego czasu Oczekiwania na Dzieciątko Boże, miłych wzruszeń, dobroci , życzliwości na co dzień i obecności Boga wśród nas.
pozdrawiam
wtorek, 21 października 2014
Dynia w poppy
Nie, to nie jest zdecydowanie dobry model dla dyni...Lepiej wygląda ułożony na płasko. Zdjęcia na ludzkiej głowie nie posiadam.
Włóczka z zapasów, druty nr4.
Zmobilizowałam się i przysiadłam fałdy przed maszyną do szycia. Po raz kolejny dochodzę do wniosku że zakup maszyny Zośki to była zła decyzja.
Ze starej spódnicy uszyłam 3 siatki na zakupy.
Przed blokiem rośnie róża zakupiona (za 1 zł ) posadzona przez sąsiadkę. Róża w tym roku wyjątkowo ładnie kwitnie. Ma 2 gałązki które świetnie wyglądają, jedna ma już przekwitłe kwiaty a druga jest w pełnym rozkwicie.
pozdrawiam
Włóczka z zapasów, druty nr4.
Zmobilizowałam się i przysiadłam fałdy przed maszyną do szycia. Po raz kolejny dochodzę do wniosku że zakup maszyny Zośki to była zła decyzja.
Ze starej spódnicy uszyłam 3 siatki na zakupy.
Przed blokiem rośnie róża zakupiona (za 1 zł ) posadzona przez sąsiadkę. Róża w tym roku wyjątkowo ładnie kwitnie. Ma 2 gałązki które świetnie wyglądają, jedna ma już przekwitłe kwiaty a druga jest w pełnym rozkwicie.
pozdrawiam
poniedziałek, 6 października 2014
Mój pierwszy raz w samochodzie
Tak, to był pierwszy raz jak dziergałam w trakcie jazdy samochodem. 300kilometrów drogi, część z pięknym asfaltem aż się prosiło o zajęcie czymś rąk.
Rozpraszała mnie tylko piękna jesień za oknem.
Skończyłam chustę dla znajomej, włóczka firmy Nako,10% moher, 10%wełna, 80% akryl, 100g-550m.
Włóczka poddała się ładnie blokowaniu, chusta jest ciepła, mam nadzieję że spodoba się właścicielce.
Kilka dni temu wracałam z dyżuru nocnego, przy drodze, zatrzymała mnie przepiękna praca pająka. Misternie utkana z cieniutkiej nitki, ozdobiona diamentami rosy- koronka.
Piękna jest w tym roku jesień.
pozdrawiam
Rozpraszała mnie tylko piękna jesień za oknem.
Skończyłam chustę dla znajomej, włóczka firmy Nako,10% moher, 10%wełna, 80% akryl, 100g-550m.
Włóczka poddała się ładnie blokowaniu, chusta jest ciepła, mam nadzieję że spodoba się właścicielce.
Kilka dni temu wracałam z dyżuru nocnego, przy drodze, zatrzymała mnie przepiękna praca pająka. Misternie utkana z cieniutkiej nitki, ozdobiona diamentami rosy- koronka.
Piękna jest w tym roku jesień.
pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































